StorageReview.com

Recenzja dysku SSD OWC Mercury Extreme Pro 6G (przełączanie pamięci NAND)

Dysk SSD klienta  ◇  konsument

Zaledwie w zeszłym tygodniu poinformowaliśmy o migracji firmy OWC na pamięć NAND Toshiba Toggle w jej rodzinie dysków SSD Mercury Extreme Pro 6G z najwyższej półki. Co więcej, dyski o pojemności 240 GB i 480 GB otrzymały również ulepszony procesor, z SandForce SF-2281 na SF-2282. Spędziliśmy ostatni tydzień pracując nad dyskiem ME Pro 6G Redux, aby sprawdzić, jak bardzo nowa pamięć NAND i procesor pomagają w jego eksploatacji.

Z punktu widzenia sprzętu, ten krok zapewnia dyskom OWC parzystość pamięci NAND z dyskami SSD OCZ Vertex 3 Max IOPS i Patriot Wildfire . Dzięki synchronicznej pamięci NAND w pierwszej generacji Mercury Extreme Pro 6G , wśród konkurentów znalazł się standardowy OCZ Vertex 3. W przypadku dysków o większej pojemności, modernizacja procesora sprawia, że ​​dyski te są wyjątkowe, przynajmniej na razie. Wyzwaniem dla entuzjastów dysków SSD jest jednak wyrobienie sobie marki – znalezienie jednej lub kilku cech, które wyróżnią ich spośród innych dostawców dysków SSD.

OWC ma sporo atutów: dyski są montowane w USA, oferują najlepszą w swojej klasie pięcioletnią gwarancję i wykorzystują komponenty najwyższej jakości. Teraz mają jeszcze lepsze komponenty, przynajmniej pod względem wydajności. Zobaczymy, jak bardzo się to przyda, omawiając w tej recenzji dyski SSD Mercury Extreme Pro 6G o pojemności 120 GB i 240 GB z nową pamięcią NAND typu toggle.

Specyfikacja dysku SSD OWC Mercury Extreme Pro 6G:

  • Procesor SandForce SF-2282 w modelu 240 GB, SF-2281 w modelu 120 GB
  • Przełącz DDR NAND
  • SATA 6Gb / s
  • Ciągły odczyt sekwencyjny – do 559 MB/s, zapis – do 527 MB/s
  • I/O na sekundę (IOPS): losowo 4 KB – do 60 000 IOPS
  • Odzyskiwanie ECC: do 55 bajtów możliwych do skorygowania na sektor 512-bajtowy
  • Nieodwracalne błędy odczytu: Mniej niż 1 sektor na 1016 odczytane bity
  • Szyfrowanie danych na bazie chipa: zgodne ze standardem AES 256-bitowym i 128-bitowym
  • Obsługa TRIM
  • Pobór mocy: Aktywny – <3 W, Bezczynny – <1.2 W
  • Gwarancja – 5 lata

Estetyka

Firma OWC pozostaje wierna swoim korzeniom Mercury Extreme Pro, projektując dysk SSD 6G. Obudowa jest w całości metalowa, pomalowana na metaliczny niebieski kolor, z obrobioną krawędzią otaczającą górną część dysku. Naklejka z nazwą modelu na górze dysku została zaktualizowana w stosunku do poprzednich modeli; teraz jest to naklejka w pełni błyszcząca, z wyraźnie widocznym logo OWC i nazwą Mercury Extreme Pro 6G. OWC dba również o to, aby etykieta informowała o tym, że dyski są projektowane i produkowane w USA, co jest obecnie rzadkością na rynku technologicznym.

Spód dysku jest bardziej przyziemny, z wyszczególnionymi informacjami o dysku, w tym numerem seryjnym, numerem modelu, wersją oprogramowania układowego i specyfikacją rozmiaru dysku. ME Pro 6G posiada również dolne otwory montażowe, które są częścią standardu dysków 2.5-calowych.

Boki są standardowe, z widocznym szwem obudowy i szlifowaną krawędzią górnej pokrywy. Ścięta górna krawędź wygląda bardzo efektownie, odbijając światło i kolor w zależności od kąta patrzenia na dysk.

Z przodu OWC ME Pro 6G ma złącze zasilania i transmisji danych SATA, bez widocznych pinów serwisowych. Ogólnie rzecz biorąc, wygląd i funkcjonalność nowego 6G robią wrażenie. Nie żeby wygląd miał duże znaczenie przy wyborze dysku SSD, ale solidna i atrakcyjna wizualnie obudowa zasługuje na uznanie.

Demontaż

Zanim przejdę do szczegółów demontażu Mercury Extreme Pro 6G, otwarcie dysku spowoduje utratę gwarancji. Oba testowane przez nas modele miały naklejki z napisem „Utrata gwarancji w przypadku usunięcia”, które zabezpieczają jedną ze śrub obudowy przed otwarciem. Jeśli chcesz zachować wiodącą w branży pięcioletnią gwarancję, nie otwieraj obudowy.

Rozmontowanie dysku OWC ME Pro 6G jest bardzo proste – wystarczy odkręcić cztery śruby imbusowe z górnej części dysku. Po ich odkręceniu górna pokrywa łatwo się unosi, odsłaniając dolną część płytki drukowanej. Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyliśmy – poza wymianą pamięci NAND – była aktualizacja płytki drukowanej. W oryginalnym ME Pro 6G przylutowano przewód łączący kilka wyprowadzeń, ale tym razem przewód ten zniknął.

Firma OWC wybrała kontroler SandForce SF-2282 z 16-bajtową linią w zaktualizowanym modelu ME Pro 6G o pojemności 240 GB zamiast 8-bajtowej linii w starszym modelu ME Pro 6G o pojemności 120 GB. Główną różnicą między tymi modelami jest to, że wersja 16-bajtowa obsługuje większe pojemności (chociaż SF-2281 obsługuje dyski SSD o pojemności 240 GB). Oba modele oferują ten sam typ pamięci flash: Toshiba NAND z przełączanym trybem pracy.

W zależności od pojemności dysku SSD, ME Pro 6G jest wyposażony w osiem lub szesnaście kości NAND. Podobnie jak w modelu Patriot Inferno o pojemności 120 GB, ME Pro 6G o pojemności 120 GB ma tylko jedną stronę płytki drukowanej zajętą ​​pamięcią, podczas gdy większy model o pojemności 240 GB całkowicie wypełnia obie strony. Oba modele wykorzystują 16-gigabajtowe układy Toshiba TH58TAG7D2FBA89.

Benchmarki syntetyczne

Porównaliśmy dyski SSD OWC Mercury Extreme Pro o pojemności 120 GB i 240 GB z dyskami OCZ Vertex 3 o pojemności 240 GB i Patriot Inferno o pojemności 120 GB, ponieważ wszystkie oferują przełączaną pamięć NAND Toshiba w konfiguracji z ośmioma lub szesnastoma modułami NAND. Oznacza to, że poza różnicami w oprogramowaniu sprzętowym, są one maksymalnie zbliżone pod względem sprzętowym.

Aby ocenić wydajność dysku w trybie liniowym, zaczynamy od sekwencyjnego testu transferu 2 MB w programie IOMeter, mierząc prędkości zarówno dla danych powtarzających się, jak i niekompresowalnych danych losowych. W przypadku dysków SSD wyposażonych w technologię SandForce, pokazuje to najlepszy i najgorszy zakres prędkości, które w warunkach rzeczywistego użytkowania plasują się gdzieś pośrodku.

Karta OWC Mercury Extreme Pro oferowała prędkości transferu podobne do konkurencyjnych modeli OCZ i Patriot, z maksymalną prędkością odczytu wynoszącą 497–500 MB/s i prędkością zapisu 240–453 MB/s. Dzięki dwukrotnie większej liczbie dostępnych pamięci flash, wersja 240 GB karty ME Pro 6G była o 21 MB/s szybsza niż mniejszy model 120 GB.

W kolejnym teście IOMeter przełączamy się sekwencyjnie na losowe transfery 2 MB, co w przypadku większości dysków SSD nie będzie miało dużego wpływu na konstrukcję półprzewodnikową bez ruchomych części, które mogłyby pozostawać w tyle.

W tym teście dysk Mercury Extreme Pro 6G o pojemności 240 GB okazał się lepszy zarówno pod względem prędkości odczytu, jak i zapisu od mniejszego modelu o pojemności 120 GB. Największa różnica dotyczyła prędkości zapisu danych niekompresowalnych, gdzie różnica wyniosła 18 MB/s.

Jeśli chodzi o dyski SSD, jednym z największych atutów reklamowych jest obecnie ich losowa wydajność odczytu i zapisu 4K, a także sekwencyjne prędkości odczytu i zapisu. W porównaniu z dyskami twardymi, dyski SSD nie mają żadnych ograniczeń związanych z wirującymi nośnikami fizycznymi, gdzie losowy dostęp wymaga fizycznego ruchu do zmiany pozycji. Pozwala to dyskom SSD osiągać znacznie wyższe prędkości przy minimalnym wysiłku. Przyjrzymy się prędkościom osiąganym przy głębokości kolejki równej jeden, a także przy głębokości kolejki do 128 w późniejszych testach.

W teście losowego transferu 4K z pojedynczą kolejką, dysk Mercury Extreme Pro o pojemności 120 GB zajął drugie miejsce pod względem szybkości odczytu danych (prawie 6,500 operacji wejścia/wyjścia na sekundę) i zapisu (2 18,000 operacji wejścia/wyjścia na sekundę). W tym obszarze model o pojemności 240 GB pozostał w tyle, ale jak widać poniżej, wygrał długotrwałą walkę w przypadku kolejek o większej głębokości.

Podczas gdy w pierwszej sekcji przyjrzeliśmy się losowym prędkościom odczytu i zapisu 4K przy głębokości kolejki równej jeden, w następnej sekcji omówimy prędkości od 1 do 128 w 30-sekundowych odstępach bez okresu wygaszania.

Nie było wątpliwości, że osiem dodatkowych chipów flash pomogło dyskowi ME Pro 6G o pojemności 240 GB. Dysk SSD o pojemności 240 GB miał przewagę około 15 tys. operacji wejścia/wyjścia na sekundę (IOPs) przy powtarzających się i losowych danych.

W teście zapisu 4K różnica między obiema pojemnościami była kolosalna. Mercury Extreme Pro 6G o pojemności 240 GB osiągnął na naszym wykresie wynik 89 000 IOPS, o 3,500 IOPS lepszy od OCZ Vertex 3 MAX. Stanowiło to wyraźny kontrast z modelem o pojemności 120 GB, który osiągnął szczyt na poziomie 35 000 IOPS przy losowych danych, a następnie ustabilizował się na poziomie około 16 000 IOPS, podczas gdy model o pojemności 240 GB utrzymał się na poziomie 54 500 IOPS.

Dysk OWC Mercury Extreme Pro 6G o pojemności 240 GB znalazł się poniżej modelu 120 GB w naszym teście opóźnienia zapisu 4K. Przy średnim czasie reakcji wynoszącym 0.055 ms w modelu 6G o pojemności 240 GB w porównaniu z 0.052–0.053 ms w modelu 120 GB, model ośmioprocesorowy charakteryzował się krótszymi ogólnymi czasami dostępu, co zostało potwierdzone przez analizę maksymalnych czasów reakcji różnych modeli o podobnej konfiguracji.

CrystalDiskMark wykazał bardzo podobną wydajność do IOMeter przy użyciu danych losowych lub niekompresowalnych. Oba dyski oferowały mniej więcej takie same prędkości odczytu, ale prędkość zapisu była znacznie wyższa na dysku ME Pro 6G o pojemności 240 GB.

Ostatni etap naszych syntetycznych testów porównawczych obejmuje testy profili serwerów IOMeter. Przeprowadzane w podobny sposób jak nasze testy odczytu i zapisu danych w trybie ramped 4K, te testy profili serwerów to doskonały sposób na sprawdzenie, jak każdy dysk SSD radzi sobie z ciągłym obciążeniem odczytu/zapisu. Każdy test trwa łącznie 8 minut, bez przerwy między kolejnymi skokami głębokości kolejki.

Testy porównawcze w świecie rzeczywistym

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z StorageReview, skupiamy się na tym, jak dany dysk może działać w rzeczywistych warunkach. Dla przeciętnego użytkownika próba przełożenia wysokich prędkości losowego zapisu 4K na codzienne warunki jest dość trudna. Nie ma też sensu zakładać, że dysk o bardzo wysokich prędkościach sekwencyjnych będzie działał świetnie w rzeczywistych warunkach, jeśli nie radzi sobie z mieszaną, losową aktywnością. Aby naprawdę zobaczyć, jak dyski działają pod normalnym obciążeniem, należy zarejestrować dokładny ruch przesyłany do i z urządzenia, a następnie wykorzystać go do porównania dysków ze sobą. Z tego powodu zwróciliśmy się do naszych śladów StorageMark 2010, które obejmują scenariusze HTPC, produktywności i gier, aby pomóc naszym czytelnikom dowiedzieć się, jak dobrze dysk może działać w ich warunkach.

Podobnie jak w naszych testach syntetycznych, porównaliśmy oba dyski SSD OWC Mercury Extreme Pro 6G z dyskami Vertex 3 MAX IOPS o pojemności 240 GB i Patriot Wildfire o pojemności 120 GB. Biorąc pod uwagę bardzo podobną konfigurację sprzętową, byłby to bardzo porównywalny test, pomijając różnice w oprogramowaniu układowym.

Pierwszym testem w warunkach rzeczywistych jest nasz scenariusz HTPC. W tym teście uwzględniliśmy: odtwarzanie jednego filmu HD 720p w Media Player Classic, jednego filmu SD 480p w VLC, jednoczesne pobieranie trzech filmów z iTunes oraz nagrywanie jednego strumienia HDTV 1080i za pomocą Windows Media Center przez 15 minut. Preferowane są wyższe wartości IOPS i MB/s przy niższych opóźnieniach. W tym śladzie zarejestrowaliśmy zapis 2,986 MB na dysk i odczyt 1,924 MB.

Większa ilość pamięci NAND w 240-gigabajtowym OWC Mercury Extreme Pro 6G nie zapewniła mu znaczącej przewagi nad modelem 120-gigabajtowym w naszym teście HTPC. Miał on przewagę 2 MB/s i średnio o 0.05 ms szybsze opóźnienie.

Nasz drugi test w warunkach rzeczywistych obejmuje aktywność dysku w scenariuszu produkcyjnym. Test ten pokazuje wydajność dysku w warunkach normalnej codziennej aktywności dla większości użytkowników. Test obejmuje: trzygodzinny okres pracy w środowisku biurowym z 32-bitowym systemem Vista z programem Outlook 2007 podłączonym do serwera Exchange, przeglądanie stron internetowych za pomocą przeglądarek Chrome i IE8, edycję plików w pakiecie Office 2007, przeglądanie plików PDF w programie Adobe Reader oraz godzinę odtwarzania muzyki z komputera lokalnego i dwie godziny dodatkowej muzyki online za pośrednictwem Pandory. W tym śladzie zarejestrowaliśmy zapis 4,830 MB danych na dysku i odczyt 2,758 MB danych.

Różnica między modelami o pojemności 240 GB i 120 GB wzrosła w naszym wykresie Produktywności, przy czym różnica w średniej prędkości transferu wyniosła 10 MB/s, a czas reakcji był o 0.02 ms lepszy.

Nasz trzeci test w warunkach rzeczywistych obejmuje aktywność dysku w środowisku gier. W przeciwieństwie do śladu HTPC lub śladu wydajności, ten w dużej mierze opiera się na wydajności odczytu dysku. Aby przedstawić proste zestawienie procentowych proporcji odczytu/zapisu, test HTPC to 64% zapisu, 36% odczytu, test wydajności to 59% zapisu i 41% odczytu, a ślad gry to 6% zapisu i 94% odczytu. Test składa się z 64-bitowego systemu Windows 7 Ultimate wstępnie skonfigurowanego z platformą Steam, z pobranymi i zainstalowanymi grami Grand Theft Auto 4, Left 4 Dead 2 i Mass Effect 2. Ślad rejestruje dużą aktywność odczytu podczas ładowania każdej gry od początku, a także tekstury w miarę postępu gry. W tym śladzie zarejestrowaliśmy 426 MB zapisu na dysk i 7,235 MB odczytu.

W trzecim i ostatnim teście oba dyski SSD szły łeb w łeb, dzieląc je zaledwie 10 IOPS. Nie było to wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę, że test gier opierał się głównie na odczycie, a główne różnice między dyskami ujawniają się w testach intensywnego zapisu.

Pobór energii

Aby zmierzyć pobór mocy dwóch dysków SSD OWC Mercury Extreme Pro 6G, poddaliśmy je tym samym testom IOMeter, które przeprowadziliśmy na początku tej recenzji, i zmierzyliśmy zużycie energii w trybie szeregowym z dyskami. Uwzględniliśmy zarówno dane dotyczące zapisu powtarzalnego, jak i kompresowalnego, ponieważ dyski SSD oparte na technologii SandForce muszą wykonać znacznie mniej pracy podczas zapisywania kompresowalnego wzoru na dyskach.

Nie było dużej różnicy w wartościach zużycia energii między dyskami o każdej pojemności, poza dużym skokiem aktywności odczytu sekwencyjnego na dysku SSD 240 GB. Oba dyski oferowały niemal takie same wartości poboru mocy w stanie spoczynku, przy zbliżonych wartościach kompresowalnego i niekompresowalnego zapisu sekwencyjnego.

Gwarancja

OWC oferuje najdłuższą w branży gwarancję na dysk SSD Mercury Extreme Pro 6G, obejmującą pięć lat zamiast standardowych trzech. Tę samą długość gwarancji oferuje tylko Intel w przypadku dysków SSD serii 320, wyposażonych w 25 nm pamięci NAND. To, co czyni tę gwarancję wyjątkową, to fakt, że jest to pierwszy dysk z pamięcią NAND Toshiba Toggle NAND, który oferuje pięć lat, podczas gdy wcześniej był to 25 nm IMFT.

Wniosek

Zmiana w pamięci NAND w nowym OWC Mercury Extreme Pro 6G to interesująca zmiana, ponieważ za tę samą cenę konsumenci otrzymują teraz dysk o wyższej wydajności. W większości przypadków tego typu zmiana jest sprzeczna z powszechnymi trendami, które zazwyczaj dążą do obniżania kosztów produkcji, zamiast do poprawy wydajności lub ewentualnego zwiększenia kosztów wewnętrznych. Kolejnym ogromnym plusem jest to, że OWC zachowuje tę samą, wiodącą w branży, pięcioletnią gwarancję na Mercury Extreme Pro 6G, z którą może się równać tylko Intel, chociaż OWC jest pierwszą firmą, która oferuje pięcioletnią gwarancję na pamięć NAND Toshiba typu toggle.

Ogólnie rzecz biorąc, zaktualizowany ME Pro 6G oferuje wszystko, co pokochaliśmy na początku, a teraz idzie o krok dalej.

ZALETY

  • Zwiększona prędkość w porównaniu z synchroniczną pamięcią NAND
  • Ta sama wspaniała pięcioletnia gwarancja

Wady

  • Niektóre różnice w szybkości zapisu kompresowalnego między pojemnościami

Podsumowanie

Nowo zmodernizowany OWC Mercury Extreme Pro 6G oferuje większą prędkość dzięki nowej pamięci Toshiba Toggle NAND bez zwiększania kosztów dla kupującego, przy jednoczesnym zachowaniu znakomitej pięcioletniej gwarancji.

Omów tę recenzję

 

Skontaktuj się z StorageReview

Biuletyn | YouTube | Podcast iTunes / Spotify | Instagram | Twitter | TikTok | Kanał RSS

Kevin O'Brien

W laboratorium StorageReview, gdzie oceniamy produkty i współpracujemy z liderami branży, aby tworzyć nowe środowiska testowe. W domu wychowuję rodzinę.