Jestem inżynierem oprogramowania i interesuję się sieciami komputerowymi oraz bezpieczeństwem. Domowe laboratorium ma służyć do samodzielnej nauki obsługi sieci komputerowych oraz do przygotowania środowiska programistycznego i infrastruktury niezbędnej do prototypowania w pracy. Zależy mi również na izolacji między pracą, rozrywką, narzędziami (drukarką sieciową, NAS) a siecią urządzeń IoT, dlatego VLAN-y były moim rozwiązaniem i dlatego wybrałem podstawowy model Edgerouter X.
A teraz trochę więcej o sobie. Jestem inżynierem oprogramowania i pracuję zdalnie z domu przez około 95% czasu. Firma zapewnia wirtualne maszyny programistyczne hostowane w sieci firmowej, do których dostęp jest możliwy tylko przez VPN, ale były one zbyt wolne. Dlatego zacząłem budować wirtualne maszyny programistyczne w domu, aby pracować i prototypować. Taki był pierwotny cel mojego laboratorium domowego. Służy ono głównie do pracy, abym mógł pracować wydajniej, nie martwiąc się o wolne połączenie z firmowymi wirtualnymi maszynami programistycznymi.
Początkowo wszystkie moje maszyny wirtualne były hostowane na moim pulpicie z systemem Windows za pomocą Virtual Box, ale pamięć RAM stała się problemem, gdy zacząłem dodawać do niego więcej maszyn wirtualnych i wtedy zacząłem myśleć o zdobyciu dedykowanego hiperwizora bare-metal. Firma, dla której pracuję, to raczej firma oferująca rozwiązania programistyczne niż produkty programistyczne. Projektujemy i wdrażamy rozwiązania w oparciu o wymagania przekazane nam przez naszych klientów. Jeden z moich projektów wymagał od nas pomocy we wdrożeniu środowiska ciągłej integracji dla ich oprogramowania i dowiedziałem się, że klient używa VMware vSphere jako infrastruktury maszyn wirtualnych. Z tego powodu zdecydowałem się użyć VMware ESXI jako hiperwizora w moim laboratorium domowym, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli ucząc się, jak je skonfigurować, jednocześnie ucząc się obsługi infrastruktury maszyn wirtualnych używanej przez mojego klienta.
Mam około 5-6 maszyn wirtualnych z systemem Windows uruchomionych na moim ESXI, które działają z Jenkinsem w trybie master/slave. Jedną z zalet systemu Windows jest to, że można zainstalować dowolną liczbę systemów Windows bez konieczności ich aktywacji, co nadal jest dość funkcjonalne, z wyjątkiem braku możliwości dostosowania ustawień personalizacji, takich jak tapeta, i ciągłego wyświetlania przypomnień o aktywacji systemu Windows na pulpicie.
Mam też 5-6 maszyn wirtualnych z systemem Linux, których używam do rozwoju. Moim nawykiem jest tworzenie podstawowej, minimalnej maszyny wirtualnej z systemem Linux i dla każdego projektu po prostu tworzę nową maszynę wirtualną, klonując ją z podstawowej maszyny wirtualnej z systemem Linux. Niektórzy lubią używać jednej maszyny wirtualnej do rozwoju dla wszystkich projektów, ale ja wolę mieć jedną maszynę wirtualną do rozwoju na projekt, ponieważ łatwiej jest śledzić zależności oprogramowania i bibliotek, gdy zaczyna się od podstawowej, minimalnej maszyny wirtualnej. To jest piękno wirtualizacji: można klonować maszyny wirtualne, tworzyć nowe maszyny wirtualne, a gdy nie są potrzebne, można je wyłączyć lub po prostu usunąć. Gdybyśmy cofnęli się do końca lat 90., wirtualizacja w ogóle nie istniała. Technologie rozwijają się tak szybko, że teraz najnowszym trendem jest konteneryzacja. Wirtualizacja i konteneryzacja jeszcze bardziej ułatwiają życie.
Moim ulubionym systemem operacyjnym Linux jest CentOS/Red Hat Linux Enterprise. Ponownie, powodem mojego wyboru było to, że większość moich klientów korzysta z RHEL, więc zdecydowałem się na CentOS. Teraz korzystam głównie z RHEL, ponieważ subskrypcja RHEL jest darmowa dla programistów.
Jest też mój serwer Unraid. Pierwotnie posiadałem serwer NAS Thecus N4100EVO, który skonfigurowałem w RAID5, używając 4 dysków Seagate ST3000DM001 o pojemności 3 TB. W ciągu pierwszych dwóch lat dwa z czterech dysków Seagate uległy awarii w tym samym czasie. Na szczęście udało mi się je odzyskać dzięki wsparciu technicznemu Thecus i aplikacji Clonezilla, która sklonowała mój uszkodzony dysk na nowy. Byłem na tyle głupi, że kupiłem kolejny Seagate ST3000DM001 jako zamiennik, ponieważ myślałem, że zachowanie tego samego modelu dysku jest bardzo ważne dla RAID. Minęły chyba dwa lata, kolejny dysk Seagate uległ awarii i w końcu wymieniłem go na 3 TB Seagate Ironwolf. A teraz szybko do przodu, ostatnio wiele recenzji i stron z ofertami potwierdziło, że dyski WD Easystore 8 TB i 10 TB z Best Buy faktycznie mają w środku dyski WD Red, więc kupiłem jeden dysk WD Easystore 10 TB i dwa dyski 8 TB z BestBuy, wyjąłem je i wziąłem dyski wewnętrzne, aby użyć ich do budowy mojego serwera Unraid. Po zainstalowaniu tych trzech dysków przeniosłem wszystkie dane z NAS-a na serwer Unraid, a na koniec przeniosłem wszystkie 4 dyski twarde z oryginalnego NAS-a i dodałem je do puli macierzy w Unraid. Serwer Unraid służy do przechowywania zdjęć, filmów i utworów muzycznych. Używam go również do przechowywania starego oprogramowania, sterowników i dystrybucji Windows/Linux, które trudno znaleźć w internecie.
Nie, dla mnie Edge Router X. Jego główną funkcją jest oczywiście routing, ale inną ważną funkcją, z której korzystałem, jest VLAN. Podzieliłem swoją sieć na 4 sieci VLAN.
- VLAN 10 przeznaczony jest głównie dla usług użyteczności publicznej, takich jak drukarki, serwery NAS i monitory sieciowe.
- VLAN 20 to moja sieć robocza. To w niej znajduje się większość moich maszyn wirtualnych wykorzystywanych w środowisku deweloperskim.
- VLAN 30 to moja sieć rozrywkowa. To do niej podłączam konsole do gier, smartfony, telewizory i urządzenia IoT.
- VLAN 99 jest moją siecią gościnną.
Obsługa WiFi odbywa się za pośrednictwem Unifi AP AC Lite, ponieważ obsługuje wiele sieci VLAN.
Obecnie do Edge Router X podłączone są 3 inteligentne przełączniki. Są to:
- Netgear GS108Ev3 (8 portów) znajduje się w piwnicy, w której mieści się moje biuro
- Netgear GS108T (8 portów) znajduje się w piwnicy, w której mieści się moje biuro
- Cisco SLM2008 (8 portów) znajduje się w moim salonie na 1. piętrze, gdzie znajdują się wszystkie moje urządzenia rozrywkowe
Moje serwery obejmują
- Niestandardowy procesor Ryzen 1700x z 32 GB pamięci RAM jako serwer ESXI
- Dell PowerEdge R420 Dual Xeon E5-2440 z 96 GB pamięci RAM jako serwer ESXI i hostujący serwer vSphere jako maszynę wirtualną.
- Niestandardowy procesor Intel i7 2600K z 32 GB pamięci RAM jako serwer Unraid
Maszyny wirtualne hostowane na serwerze ESXI to głównie moje maszyny wirtualne przeznaczone do rozwoju, poza serwerem vSphere, serwerem Zabbix (monitorowanie sieci) i maszyną wirtualną do hostowania typowych usług za pośrednictwem Dockera (pi-hole, serwer repozytoriów yum, forward web-proxy, kontroler Unifi).
Niedawno kupiłem 16-portowy przełącznik TP-Link TL-SG1016DE, z którego planuję wycofać jeden z 8-portowych. Zamierzam spróbować skonfigurować agregację statyczną na serwerach ESXI i Unraid. Moje domowe laboratorium będzie się nadal rozwijać i ewoluować. Mam nadzieję, że dzielenie się moją historią pomoże innym członkom społeczności w ich własnych podróżach.
– David C.
Ten wpis jest częścią trwającej serii treści publikowanych przez użytkowników, poświęconych odkrywaniu przyjemności i wyzwań związanych z budową, konserwacją, a czasem ponownym budowaniem domowego laboratorium. Seria ta jest realizowana we współpracy z naszymi przyjaciółmi z /r/homelab . Jeśli chcesz podzielić się swoją konfiguracją, wyślij wiadomość e-mail na adres info@storagereview.com




Amazon