StorageReview.com

Dla większości firm produkujących dyski SSD dla konsumentów to już koniec

konsument  ◇  SSD

W StorageReview jakiś czas temu podjęliśmy świadomą decyzję, aby przestać mówić o wszystkich tych małych markach dysków SSD, które krążą po rynku z dyskiem referencyjnym SandForce lub dyskiem SSD stworzonym mniej więcej dla nich przez jednego z liderów w branży. Dyski te są generalnie słabo wspierane i nie mają żadnej przewagi cenowej. Poza lojalnością wobec marki, tak naprawdę nie ma powodu, aby je kupować. Jedyne dyski SSD dla konsumentów, które warto kupować, to te od firm, które posiadają własność intelektualną i możliwości nie tylko do produkcji dysków, ale także do ich długoterminowego wsparcia. Dla wszystkich innych w sektorze konsumenckich dysków SSD gra się skończyła, a rynek będzie się nadal konsolidował.

Powiedzmy to wprost, żeby nie było nieporozumień. Konsumenci powinni kupować dyski SSD tylko od Samsunga, Crucial/Micron, OCZ (Toshiba), SanDisk i Intela. Poza przypadkami użycia poza branżą, marnujesz czas (i pieniądze) myśląc o kimś innym. Seagate również znajdzie się na tej liście, gdy tylko transakcja z LSI zostanie sfinalizowana i przejmą własność intelektualną SandForce. Nawiasem mówiąc, będzie naprawdę ciekawie zobaczyć, czy Seagate zdecyduje się zachować to dla siebie i odciąć znaczną część przemysłu naśladowczego, czy też nadal będzie ułatwiać życie masom. Tak czy inaczej, mając kontroler w ręku i wystarczający kapitał, aby kupować NAND na dużą skalę, są istotni, nawet jeśli nie podjęli kroków, które muszą podjąć, aby poważnie inwestować w NAND.

Każda z wymienionych powyżej firm ma istotną przewagę techniczną nad resztą rynku. Wykorzystują tę przewagę na różne sposoby, a ostatnie kilka tygodni pokazało wiele z nich. SanDisk na przykład wycofał 10-letnią gwarancję na swój nowy dysk SSD dla entuzjastów . 10 lat to 2-3 razy dłużej niż u kogokolwiek innego w tej branży, w tym dysków SSD dla przedsiębiorstw. Samsung i Micron nadal niszczą rynek, walcząc o najniższy koszt za GB. Tymczasem Samsung 840 EVO i Crucial (Micron) MX100 spisują się bardzo dobrze, a ten drugi podnosi stawkę dzięki doskonałym funkcjom, takim jak zabezpieczenie przed awarią zasilania. OCZ z nową firmą macierzystą Toshibą nadal wypuszcza atrakcyjne produkty, które spełniają zarówno wymagania dotyczące wydajności , jak i ceny . Wreszcie Intel nadal buduje markę w oparciu o jakość, nawet jeśli ich najnowszy dysk dla entuzjastów okazał się klapą.

Tymczasem, co robią „inni”? ADATA zasadniczo kupiła kopię Micron M550, próbując obniżyć cenę o 10 dolarów za dysk, oferując niższą wydajność i mniejsze wsparcie. Kingston z trudem znajduje rynek zbytu i wypuszcza na rynek szereg dysków SSD z kontrolerami od takich producentów jak Phison i JMicron, którzy są na najniższym poziomie wydajności. To samo dotyczy najnowszego produktu Corsaira z Silicon Motion. Inne marki, takie jak Mushkin, PNY i Plextor, są równie nieistotne w tym sektorze z różnych powodów. Mamy też producentów dysków twardych; WD ma na rynku monstrualny dysk combo Black 2 , który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego, oraz HGST, który nie ma żadnego znaczenia w segmencie konsumenckim. Toshiba przejęła OCZ, aby poprowadzić rynek konsumenckich dysków SSD.

Sedno sprawy jest takie: teraz, bardziej niż kiedykolwiek, pięć firm (wkrótce sześć) zasługuje na ciężko zarobione pieniądze konsumentów na dyski SSD. Rynek konsoliduje się, a firmy z drugiej ligi walczą o utrzymanie się na rynku i znalezienie nisz, w których mogłyby wnieść wartość dodaną. Gra dla nich dobiega końca i nie ma praktycznie żadnego powodu, aby inwestować poza tą podstawową listą. Pozostaje pytanie, czy Seagate i WD (HGST) będą w stanie na nowo zdefiniować swoją działalność w zakresie dysków konsumenckich, na co będziemy musieli jeszcze poczekać. 

Omów tę historię

Skontaktuj się z StorageReview

Biuletyn | YouTube | Podcast iTunes / Spotify | Instagram | Twitter | TikTok | Kanał RSS

Brian Beeler

Brian mieszka w Cincinnati w stanie Ohio i jest głównym analitykiem oraz prezesem StorageReview.com.